piątek, 5 kwietnia 2013

Prolog


PROLOG
Jestem złą dziewczyną. Ta myśl kurewsko rozpierdalała mój umysł. Rodzice od kąt pamiętam próbowali mi pomóc nad sobą zapanować. Próbowałam. Nie potrafiłam. Mimo że wszyscy wokół myśleli, że jestem twarda, nie mieli racji. Płakałam w poduszkę jak mała dziewczynka każdej nocy. Moja psychika… Nie panuję nad nią od tego feralnego wieczora. Kochałam go, tak bardzo go kochałam, a on po prostu mnie zostawił. Kurwa to nie fair powtarzam w myślach. Był wszystkim i tak bardzo mnie zranił. Powtarzał mi, że mnie kocha, to były tylko puste słowa, zresztą jak wszystkie które szeptał mi do ucha naszej każdej wspólnej nocy. Jestem popierdolona i nieprzewidywalna może to był powód, dla którego zrobił mi to co zrobił. Zresztą czego się spodziewać po takim chłopaku? Jest bogaty, pakuje się w kłopoty po czym jakby nigdy nic przychodził do mnie z poharataną twarzą składając swoje pocałunki na moje szyi. Pocałunki… Jego rządne namiętności usta ile bym dała żeby znów poczuć jego oddech na moim ciele, bicie jego serca, obecność… DOŚĆ!!!! Elizabeth Carmen Sheeld! Kim ty byłaś dla niego, bo na pewno nie kimś ważnym? Byłaś zabawką którą bawił się gdy jego życie go nudziło, byłaś jego dziwką którą pierdolił kiedy chciał… Byłaś nikim, śmieciem którego potrzebował, ale nic poza tym…. ZERO UCZUĆ. Do czasu…



Uprzedzam to mój pierwszy blog więc nie mam za bardzo wprawy J

1 komentarz:

  1. Super :) Fajnie piszesz, chętnie będę chciała czytać. Nie moge się doczekać pierwszego rozdziału :)
    Informuj na tt oki ? @luv_my_dreams
    P.S to mój jakbyś chciała zajrzeć http://dreams-forever-young.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń